07-03-2010, 12:23 PM
Witam.
Mój problem zaczął się już dosyć dawno, bo walczę z tym już od paru miesięcy.
Auto przy dojeżdżaniu do świateł potrafi zgasnąć i nie można go po tym odpalić, a jak już odpali pracuje nierówno - po chwili wszystko wraca do normy. Można nim jeździć cały dzień i nic się już więcej nie dzieje, ale wystarczy, że postoi 8 godzin i znów to samo.
Wymieniane były przewody WN, diagnozowany rozdzielacz, pompa paliwa, wymieniany był termostat, czyszczona przepustnica.
Wczoraj był mróz wieczorem i miałem sporą wilgoć w aucie, bo zamarzły szyby od środka. Samochód odpalił normalnie, ale po paru minutach zgasł (stał jeszcze na parkingu, gdy skrobałem szyby). Po przekręceniu kluczyka obrotomierz zaczął szaleć - wskazówka skakała góra/dół do chwili gdy wyłączyłem zapłon. Później próbowałem go odpalić i załapał w bardzo niskim zakresie obrotów, pracował bardzo nierówno i po chwili wszystko było ok i mogłem już jechać.
Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Chciałem złapać go "na gorącym uczynku", ale jak na złość podłączony pracuje normalnie, a jeździć ciągle z podłączonym kablem nie mam możliwości.
Już głupieję i mam dość tego samochodu. Pompę słychać normalnie jak się uruchamia, jak zdechnie silnik - też słyszę jak się załącza. Nie wiem gdzie się zwrócić z tym problemem. Mieszkam w Olsztynie WM. Może mi kogoś polecicie.
Pozdrawiam i czekam na jakieś rady.
Mój problem zaczął się już dosyć dawno, bo walczę z tym już od paru miesięcy.
Auto przy dojeżdżaniu do świateł potrafi zgasnąć i nie można go po tym odpalić, a jak już odpali pracuje nierówno - po chwili wszystko wraca do normy. Można nim jeździć cały dzień i nic się już więcej nie dzieje, ale wystarczy, że postoi 8 godzin i znów to samo.
Wymieniane były przewody WN, diagnozowany rozdzielacz, pompa paliwa, wymieniany był termostat, czyszczona przepustnica.
Wczoraj był mróz wieczorem i miałem sporą wilgoć w aucie, bo zamarzły szyby od środka. Samochód odpalił normalnie, ale po paru minutach zgasł (stał jeszcze na parkingu, gdy skrobałem szyby). Po przekręceniu kluczyka obrotomierz zaczął szaleć - wskazówka skakała góra/dół do chwili gdy wyłączyłem zapłon. Później próbowałem go odpalić i załapał w bardzo niskim zakresie obrotów, pracował bardzo nierówno i po chwili wszystko było ok i mogłem już jechać.
Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Chciałem złapać go "na gorącym uczynku", ale jak na złość podłączony pracuje normalnie, a jeździć ciągle z podłączonym kablem nie mam możliwości.
Już głupieję i mam dość tego samochodu. Pompę słychać normalnie jak się uruchamia, jak zdechnie silnik - też słyszę jak się załącza. Nie wiem gdzie się zwrócić z tym problemem. Mieszkam w Olsztynie WM. Może mi kogoś polecicie.
Pozdrawiam i czekam na jakieś rady.
. Napisz kolego jaki to konkretnie silnik jednopunktowy wtrysk czy wielopunktowy? Drożność wydechu. Mailem niedawno lupo z podobnym problemem. Na warsztacie jak stal przez noc to nic mu nie było postał przed warsztatem to gasł i rożne dziwne rzeczy wyczyniał. Niedrożny był wydech końcowy